Pozycjonowanie, strony WWW Warszawa
kontakt Warszawa

Nasza Agencja SEO w Social Media

Nasza Agencja na FB Nasza Agencja na Google+ Nasza Agencja na Twitterze wkrótce! Nasza Agencja na LinkedIn wkrótce!

Blumo Warszawa


Pozycjonowanie, Google Adwords, reklama w Google, strony internetowe.
Zaloguj się do monitoringu pozycji fraz >>

Artykuł 13 - czy to koniec obecnego Internetu?

Parlament Europejski na posiedzeniu 26 marca 2019 roku przegłosował dyrektywę o prawach autorskich, która zakłada walkę z plagiatem i piractwem internetowym. Wszystkie koncerny, które używają cudzych dzieł autorskich będą musiały uzyskać odpowiednie licencje i udostępniać zyski autorom. Poparło ją 348 posłów.

Proces legislacyjny trwał od 2016 roku. Pierwsza wersja dyrektywy weszła w życie we wrześniu 2018 roku. Politycy z państw Unii Europejskiej ustalali wiele zapisów dyrektywy, jednak nie doszłi do porozumienia w sprawie artykułów 11, 13 i 14. Trwały zacięte dyskusje na forum Rady przez długi czas. Dalszy rozwój dyrektywy hamowały kraje, które sprzeciwiały się zmianom, czyli m.in. Polska, Niemcy, Finlandia czy Włochy.

Cele dyrektywy i artykułów

Dyrektywa o prawach autorskich zakłada zmiany reguł publikowania i monitorowania treści w Internecie. Ma na celu uzyskania przez właścicieli praw autorskich lepszych warunków za korzystanie z ich dzieł. Muzycy i twórcy powinni dostać odpowiednie wynagrodzenie. Ma to skłonić ludzi do zaprzestania plagiatu internetowego.

Najwięcej kontrowersji budzą artykuły 11 i 13. dyrektywy.

Artykuł 13. wprowadza konieczność filtrowania treści pod katrem praw autorskich, a artykuł 11. nawiązuje do obowiązku płacenia wydawcom za treści udostępniane przez portale internetowe.

Według zasad artykułu 13. przepisami nie będą objęte:

Regulacjami nie będą objęte też prawe internautów, takie jak memy czy gify.

Wpływ dyrektywy w Internecie

Oczywistym jest, że największy wpływ dyrektywa będzie miała na takich gigantów, jak Google, YouTube czy Facebook, które czerpią duże korzyści z korzystania z treści tworzonych i udostępnianych za darmo. W związku z artykułem 13 portale będą musiały monitorować działania użytkowników i pilnować, by nie zostały łamane prawa autorskie. Jeśli nie dopilnują tego, będą odpowiadać za naruszenia, co oznacza zapewne usuwanie nawet niepewnych treści. Parlament Europejski zaznaczył jednak, że nowe zasady nie wpłyną na wolność słowa w Internecie.

Początkiem zmian są widoczne działania YouTube, który usunął wideo z protestu młodych przeciw zmianie klimatu z powodu muzyki w tle dobiegającej z jedej z kawiarnii. Algorytm nie jest w stanie zróżnicować takich sytuacji od plagiatu twórczości. Działa automatycznie, nie rozważa kontekstów ani intencji. Póki algorytmy nie staną się superinteligentnymi robotami mogącymi odróżnić cytat od kopii, nasze prawo działania w Internecie zostanie jednak mocno ograniczone. Zmniejszy się dostęp do twórczości nielicencjowanej oraz kultury remiksu.

Kraje Europejske będą miały dwa lata na wdrożenie jej do swoich systemów, czyli każde państwo będzie to robić na swój sposób. Oznaczać to może 28 różnych rozwiązań w tym kierunku, co będzie problemem w Internetowych kwestaich spornych między krajami.

sprzeciw artykuł 13

Europosłowie partii PiS byli sceptycznie nastawieni do dyrektywy i nie poparli dyrektywy. Europosłowie PO natomiast w większości zagłosowali za wejściem ustawy w życie. Oto wypowiedź jednego z europosłów PiS Kosmy Złotowskiego:

Największy problem z dyrektywą polega na tym, że jej interpretacja będzie ważniejsza niż sama treść. Największe zagrożenie kryje się w niejasnych terminach, niejasnych definicjach. Wprowadzenie praw pokrewnych dla wydawców prasowych będzie oznaczać poważne ograniczenie debaty publicznej. Na rynku zostaną tylko najwięksi wydawcy, którzy już dziś mają ogromny wpływ na kształtowanie opinii publicznej. To oni podzielą się zyskami z podatku od linków i stworzą monopol informacyjny, którego nie będą mogły już przełamać mniejsze portale lub blogerzy. Dlatego apeluję o odrzucenie tej dyrektywy. pis wobec acta

Co na to ludzie?

Z zadowoleniem wynik głosowania przyjęli wydawcy prasy i organizacje zrzeszające twórców. Inne zdanie mają jednak organizacje broniące wolności sieci i tysiące indywidualnych internautów, którzy uważają, że dyrektywa ogranicza wolność słowa i treści nie będą prawidłowo filtrowane.

Mówi się, że to koniec Internetu, jaki znamy. Mają przetrwać media profecjonalne, tworzące własne treści zamiast przypadkowych informacji na Facebooku. Należy zastanowić się, jak bez masowego sprzeciwu i nadmiernych szkód, takich jak cenzura Internetu, wprowadzić główne przesłania tej dyrektywy.

stop acta vienna
(Average Rating Based on rating)

Najczęściej ostatnio wyszukiwane słowa kluczowe w Google:

Zapytaj o pozycjonowanie:

imię i nazwisko/firma:

numer tel:

e-mail:

strona WWW/jeszcze nie mam strony:


wiadomość:


wpisz kod: anxg
Adwords
Kampanie reklamowe
Google Adwords
Pozycjonowanie naturalne
Sklepów i stron WWW
Pozycjonowanie stron WWW
Audyt SEO
Optymalizacja kodu i treści
Audyt SEO
Serwis i naprawy
Joomla, Wordpress, szablony sklepów
Serwis WWW
Projektowanie WWW
stron i sklepów pod pozycjonowanie
Projektowanie stron WWW
Aplikacje WWW
Cenniki online, formularze, bazy danych
Aplkacje internetowe

Ocena: ★★★★★